• Wpisów:19
  • Średnio co: 131 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 19:33
  • Licznik odwiedzin:5 396 / 2634 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Weszliśmy do dawnego pokoju Eathona Lamberta. Pomieszczenie na pierwszy rzut oka wydawało się normalne. Jednak wyczułam dziwną energię unoszącą się w powietrzu.
- Co robimy? - zapytałam siadając na krześle.
- Ojciec napisał, że kod znajduje się w kluczu - powiedział Lok - Domyślacie się, o co może chodzić?
- Kod znajduje się w kluczu...? Przecież to bezsensu - Sophie oparła się o ścianę - Jak kod może znajdować się w kluczu?
Obserwowałam Zhalię, która zaczęła szperać w szafie. Zrobiłam to samo. Otworzyłam szufladę i znalazłam tam czarną szkatułkę.
- Patrzcie - powiedziałam, kładąc pudełko na biurku - Myślicie, że to jest ten schowek, o którym pisał ojciec Loka?
Dante wziął znalezisko w dłonie. Po chwili krzyknął i upuścił pudełko na ziemię.
- Co się stało? - zdziwił się Lok
Dante potarł dłonie.
- Jest zaklęte. Kiedy tylko się go dotknie, zaczyna parzyć.
- Więc musimy znaleźć kod - odparłam i zaczęłam szukać czegoś w szufladzie. - Patrzcie na to!
Wyciągnęłam pęczek zardzewiałych kluczy - "Kod znajduje się w kluczu", pamiętacie? Może to, o to chodzi?
Sophie prychnęła.
- Nie sądzę, aby kod znajdował się dosłownie w kluczu.
Wyciągnęłam największy i walnęłam nim o kant stołu.
- Zwiariowałaś? - Zhalia skrzyżowała ręce na piersi
- Już dawno - uśmiechnęłam się. Klucz przełamał się na pół i wyleciała mała karteczka.
- Co tam jest napisane? - zapytał Lok. Sophie i Zhalia popatrzyły na mnie ze złością.
- Sam przeczytaj - uśmiechnęłam się i podałam mu karteczkę.
- "Ne­mo est ca­su bo­nus." - przeczytał. Po chwili, wieczko otworzyło się.
Dante dotknął delikatnie szkatułkę.
- Nie parzy - uśmiechnął się i wyjął papiery, znajdujące się w środku. - Oko Gorgony. Tytan, który wzrokiem może zabić lub zamienić w kamień.
- To tak jak mój Bazyliszek? - zapytała Zhalia
- Oko Gorgony jest znacznie potężniejsze - mruknęłam - Czasami, potrafi również zdejmować uroki.
- Skąd to wiesz? - Sophie spojrzała na mnie podejrzliwie
- Czytałam o tym tytanie...
- Nie kłóćcie się - powiedział Lok - Musimy zdobyć Oko Gorgony, zanim zrobi to ten Daniel, czy jak mu tam było.
CDN
 

 
Nie wiem czy wrócę, wena mnie opuściła na pisanie opowiadań. Miałam taką wspaniałą wizję i wszystko na marne. Ostatnio razem ze znajomą (www.supermonstereczka.pinger.pl) mamy fazę na Marvela (ona ma od dawna, ja od miesiąca ). Może zacznę pisać coś z moją wymyśloną postacią? Jeszcze nie wiem
Zdrówko
 

 
IV część
Szliśmy przez ciemny korytarz. Na ścianach były różne znaki. Nie widziałam ich wcześniej. Gdybym była sama zeskanowałabym je moim holotomem. Ale trzeba się spieszyć.
Czy nie mogli zrobić schodów ruchomych? – zapytałam
Patrz! Tam jest światło – krzyknął Czerit
Podbiegliśmy do oświetlonego pomieszczenia.
Ale tu pięknie – powiedział Czerit
To była przepięknie oświetlona jaskinia. Było mnóstwo złotych figurek i biżuterii. Na końcu pomieszczenia była gablota z tytanem.
No bierz! – powiedział tytan
Ja… ja nie mogę – powiedziałam cofając rękę – to Sophie powinna wziąć ten amulet
A może to właśnie tobie jest napisane, że to ty musisz go zdobyć? – powiedział
Pomyślałam o moich wszystkich tytanach. Mam ich bardzo duzo. Ponad połowę zdobyłam sama. Niektóre dostałam od ojca. Miałam sporo legendarnych tytanów. Kolejny do dyspozycji? Nie dam rady zawładnąć Miliganem
Czerit, mnie się nie uda z nim połączyć
Na pewno Ci się uda! – powiedział
Wyciągnęłam nieśmiało rękę. Dotknęłam zimnego i twardego medalionu, od razu poczułam te dziwne wibracje. Nagle przed moimi oczami pojawił się Miligan.
Nie możliwe! – krzyknął Czerit
Był to tytan mojej wielkości.
To jest najpotężniejszy tytan Lorda Casterwilla? – zdziwiłam się
Czasami rzeczy najpotężniejsze są najmniej widoczne – usłyszeliśmy czyjś głos
Lord Casterwill? – szepnęłam
Witaj! On jest stworzony dla ciebie – powiedział
Ale na pewno wiesz, kim… - zaczęłam
Oczywiście, że wiem – powiedział Casterwill – mimo to wiem, że na pewno nie jesteś taka jak on – i zniknął. Tytan Miligan również
Wracamy? – zapytał mnie Czerit
Oczywiście
Wracaliśmy w ciszy. Przyglądałam się medalionowi. Skąd wiedział, że jestem inna niż mój ojciec? Przecież to mój ojciec, a jak przysłowie mówi: „jaki ojciec taka córka”…. Czy może to inaczej szło?
Doszliśmy do przyjaciół. W magicznych barierach tkwili ludzie z Organizacji.
I co był ten tytan? – zapytał Lok
Tak, Agatha już utworzyła z nim więź – powiedział Czerit
Przepraszam, Sophie – powiedziałam do rudowłosej
Nie przepraszaj, na początku byłam dla ciebie okropna. Myślałam, że jesteś jedną z tych okropnych dziewczyn, które tak bardzo chcą być w centrum zainteresowań – powiedziała – to ja przepraszam
Ja też cię przepraszam – wtrąciła Zhalia – jesteś okej
Dzięki – powiedziałam rumieniąc się
A było tam coś o moim ojcu? – zapytał Lok
Zapomniałam o Eathonie…
Lok… wybacz, ale… - zaczęłam i nagle mnie olśniło. Gdy dotknęłam jednej ze ścian w korytarzu poczułam coś co przypominało literkę E i A.
Czekajcie! Zaraz wracam! – krzyknęłam i pobiegłam do tego miejsca
Burza Błysków! – krzyknęłam i zobaczyłam mnóstwo napisów.
„Lok, jeżeli to czytasz, oznacza, że zdobyłeś tytana Miligana. Jest to jeden z tytanów Casterwilla, najpotężniejszy. Jeżeli to czytasz oznacza, że już nikt nie może mnie znaleźć, nawet Profesor, ani jego dziecko, Daniel. Uważam jednak, że „ona” może Ci pomóc. Idź do mojego biura w siedzibie Huntika i znajdź tam schowek. Tylko ty go odnajdziesz. Kod znajduje w „kluczu”. Uważaj na boga Słońca. W schowku znajdują się dokumenty dotyczące oka Gorgony. Musisz go zdobyć przed Daniel. Nie wiem czy coś planuje, uważam jednak, że „ona” może chcieć go uwolnić. Uważaj na siebie synu… pamiętaj… kocham cie”
Przeczytałam to Lokowi, Sophie, Zhalii i Dantemu.
Co o ty sądzicie? – zapytałam
Nie wiedziałem, że Profesor ma syna – powiedział Dante
Agatha, mówałaś, że miał córkę – powiedział Czerit
Skąd wiedziałaś, że w ogóle miał dziecko? – zapytała Sophie
A przeczytałam, że Simon miał dziecko, niestety imię zostało zamazane. Na końcu było „e” lub „l” – powiedziała
Lok odszedł od grupy. Był dośc… smutny
Lok… czy – zaczęła Sophie
Jest okej, zabierzmy ich na powierzchnie i jedźmy do biura mojego taty
Zrobiliśmy co powiedział Lok.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
III Część

Płynęliśmy przez długi czas. Ja oczywiście się nie chciałam spieszyć, ale wiadomo, jak ktoś chce odnaleźć ojca – spieszy się.
Oglądałam wszystko co było podejrzane lub gdzie mogły być jakieś ślady.
Nagle znalazłam jaskinię. Zamrugałam trzy razy latarką i wszyscy podpłynęli do mnie. Popłynęliśmy do tej jaskini
Łał – powiedziałam gdy byłam już na powierzchni. Dziwne ale ja najszybciej pływam. Myślałam, że Dante będzie pierwszy napowierzchni.
O jej! – powiedziała Sophie
To Grota Lorda Casterwilla – powiedziałam
Skąd wiesz? – zapytała zgryźliwie Sophie
Masz znak Casterwillów i Amulet Woli – pokazałam na ścianę
Sophie zrobiła się czerwona jak burak. Hehe
Jak tutaj pięknie – powiedział Czerit
Hej, Czerit słuchaj byłeś już tu? – zapytałam
Tytan zamyślił się.
Nie wiem, minęło dużo lat nie mogę sobie nic przypomnieć – powiedział
Brrr… lepiej to zrób bbbboo tuuu jjessttt strasznie zzzimno – powiedział Lok
Też to czuję – powiedziała Zhalia
Jak wam może być zimno? Mnie jest ledwie chłodno – powiedziałam
Zobaczyłam, że Dante, Lok, Zhalia i Sophie trzęsą się z zimna
To pułapka – powiedziałam
Zgadza się dziewczyno! – usłyszeliśmy czyjś głos
Nie… Karl i twoje durne sługusy – powiedziałam z pogardą
O panna Agatha, jak miło cię widzieć – powiedziała jakaś kobieta
Beth, ciebie też miło widzieć – powiedziałam z ironią
Miła jak zawsze – odparła zgryźliwie
Kim oni są ? – zapytał Czerit
Są sługusami Wildera – powiedziałam
O tak, a to jest Grota Smago Casterwilla – powiedziała Beth – na końcu korytarza jest Tytan Miligan, najpotężniejszy tytan Casterwillów i tylko Casterwill może tam wejść. Jemu nie będzie zimno – powiedział Karl – oddajcie nam Sophie
Aaale… mmi jjjest zzimnoo – powiedziała
Co? Jak to, przecież ty… nie ważne ten tytan co jest z wami nam go przyniesie – powiedziała Beth
Czerit nie! – krzyknęłam
Jesteś taka zabawna – szydził Karl
Ach tak? Jestem taka jak MÓJ OJCIEC! – krzyknęłam Muzikalu, Muso przybądź do mnie!
Przede mną pojawili się Muzikal i Musa tytany muzyki.
Naprawdę? Taki był twój ojciec? Nie znam go, ale jednak nie używałbym tutaj głośnych dźwięków, grota może się zawalić – powiedziała Beth
Ach tak? Ja jednak uważam, że to zrobiłby mój ojciec – powiedziałam – teraz!
Tytany użyły swojej magii i zamknęli ich w magicznych kulach.
Beth, wiedz że te tytany nie potrafią jedynie używać muzyki, ale także wykorzystywać ją do innych celów, na przykład ta magiczna bariera – powiedziała szydzącym głosem
Ty…. Pożałujesz… załatwię cie – powiedziała Beth waląc pięściami w barierę
Co mówiłaś nie słyszę Cie – zaśmiłąm się
Nieźle Agatha – powiedziała Dante
E takich jednym tytanem zawsze załatwiam – powiedziałam – idziemy po tego tytana?
Ale widzisz, my nie możemy. To zaklęcie… nie działa tylko na ciebie i Czerita, wy idźcie – powiedziała Sophie – my ich przypilnujemy
Jasne, przyniosę Ci tego tytana, w końcu ty jesteś Casterwillem – powiedziałam i poszłam wzdłuż korytarza
CDN
 

 
Część II
W nocy prawie nie mogłam spać. Ja w fundacji Huntik? Nie wierzę. Mój ojciec… taaa kim był mój ojciec? Może Wam o tym kiedyś powiem, ale na pewno nie teraz.
Wyszłam z pokoju do kuchni i zrobiłam sobie rumiankową herbatkę. Zawsze działała uspakajająco. Nagle usłyszałam szepty i kroki. Cichutko odstawiłam kubek i podeszłam do drzwi.
Burza błysków! – krzyknęłam
Hej! To tylko Ja ! – usłyszałam głos Loka
O matko, ale mnie wystraszyłeś!
Wybacz, nie chciałem
Co tu robisz? – zapytałam
Szukałem Czerita, wiesz gdzie on jest?
O pierwszej w nocy? – zadziwiłam się
Co tu się dzieje!? – usłyszeliśmy głos Dantego
Wiecie, która godzina? – zapytała Sophie przecierając oczy
Za Sophie stała wściekła Zhalia
Przepraszam, to moja wina – powiedziałam – przestraszyłam się Loka
Nie powinnaś używać magii w nocy. To mógł być włamywacz – powiedział Dante i wrócił do pokoju
Dziewczyny spojrzały na mnie z wściekłością i też poszły do pokoju.
Przynajmniej przy czymś się zgadzają – powiedziałam do loka
Chłopak też wrócił do pokoju.
Ja usiadłam na podwórzu.
Ach jak przyjemnie – powiedziałam na głos
Słyszałm szum wiatru i rzeki. To było cudowne uczucie.
Cześć Agatha – usłyszałam Czerita
Witaj, zawsze buszujesz na powietrzu w nocy? – zapytałam
Tytan usiadł obok mnie.
Nie zawsze, ale to lubię – powiedział
Słuchaj, podobno Dante miał być w radzie, a Den miał być z wami w drużynie, co się zmieniło?
Metz miał nową wiadomość o ojcu Loka i chciał, by Dante nas poprowadził.
A Lok nie wkurzył się? Podobno to on miał dowodzić grupą
Nie, nawet było mu to na rękę – powiedział Czerit
A słuchaj… - zaczęłam nieśmiało
Tak?
Czy słyszałeś…
Co Takiego?
OzaginionejcórceProfesora? – zapytałam jednym tchem
Zaginionej córce… Profesora? – zdziwił się Czerit
Tak, słyszałam, że Simon Judeau miał córkę, która mu zaginęła. Nie wiadomo jak – szepnęłam
Naprawdę? Nie wiedziałem o tym – powiedział Czerit patrząc się na mnie
Widać rumianek zrobił swoje. Zrobiłam się śpiąca.
Dobranoc – machnęłam mu ręką i położyłam się spać.

Agatha, Agatha!!! Obudź się! Agatha! – usłyszałam głos Czerita
Daj mi spokój! – powiedziałam przykrywając się kołdrą
Wstawaj idziemy na misję – powiedział
Misja. Jak ja mogłam o niej zapomnieć. Wyskoczyłam z łóżka jak oparzona.
Czerit, wyjdź! – krzyknęłam
Tytan wyleciał.
Ja jak błyskawica ubrałam strój na misje. Bluzka na krótki rękaw w kolorze khaki, czarne legginsy i trampki. Kocham te strój. Wzięłam też swoją kochaną latarkę, lornetkę i podsłuch. Związałam moje gęste, blond włosy w kucyk. Na moje nieszczęście zawsze widać moje włosy.
Super sprind! – krzyknęłam i w sekundzie dotarłam na kanapę w salonie Dantego
Nareszcie się zjawiłaś – powiedziała zgryźliwie Zhalia
Przewróciłam oczami
No dobra, ale wiesz raczej ten strój nie jesteś już modny – powiedziała Sophie pokazując na mój kostium
Co ty wiesz o modzie? – zapytałam – tak w ogóle to ten strój jest z Paryża od mojej ciotki
Sophie prychnęła z pogardą. Ale ja wiem, że mi zazdrości
Nie rozmawiajmy o strojach. Musimy zaplanować misję – powiedział Dante
Musimy polecieć nad morze Śródziemne, tam jest jaskinia na której był ojciec loka – powiedziała Zhalia
Będziemy pływać, a ja sobie zrobiłam manicure – powiedziałam teatralnie
Czerit parsknął śmiechem.
Łowcy mamy misję. Musimy zejść do tajemniczej jaskini gdzie przez jakiś czas przebywał ojciec Loka, Eathon Lambert – powiedział Dante

Po kilku godzinach w samolocie dolecieliśmy na miejsce, mieliśmy spaść ze spadochronem na pobliską wysepkę i zanurkować w morzu.
Uwielbiałam takie misje. Chociaż to była dla mnie normalność, to jednak tęskniłam za tym.
Kiedy wylądowaliśmy, założyliśmy płetwy i stroje.
No to do wody! – krzyknęłam i zanurkowałam
CDN
 

 
No obiecałam wam rozdział z Hogwartem, ale jednak miałam trochę inny pomysł. Opowiadanie z Hogwartem będzie zaraz po tym.

Jak zwykle wychodziłam ze szkoły po 16. Wenecja to piękne miasto, ale wolałabym mieszkać gdzieś zupełnie indziej. Np. w Pradze, mówi się na nią miasto tajemnic. Ja tam uważam, że tam nie ma żadnych tajemnic. No może oprócz kryjówki Organizacji. Tam to jest pełno tajemnic. Skąd ja wiem o Organizacji? zapytacie. Nie wiem sama. Wiem również o Fundacji Huntik. Nie należę do żadnej z tych grup. Nikt nie może mnie namierzyć. Ani Huntik, ani Organizacja. Mam specjalnych tytanów do tego. Ale pewnie myślicie, że jestem „zła”. Ależ skąd ja tylko nie lubię, jak ktoś o mnie wie. Tak samo jak Dante lub Zhalia. Nikt nie lubi o sobie rozmawiać. Skąd wiesz jak się nazywają? Zapytacie. Wiem o wszystkim. To jest historia o mnie.
Jak zwykle wychodziłam ze szkoły po 16. Lok Lambert i Sophie Casterwill nie wiedzieli o moim istnieniu, choć chodziłam do tej samej klasy.
Postanowiłam sliedzić ich. Miałam taką moc, że mogłam stawać się niewidzialnym.
Niewidzialność – szepnęłam do siebie i nikt już mnie nie widział. Szłam tuż za nimi.
Dante mówi, że dziś ma przyjść Metz – powiedział Lok
Naprawdę? Jeszcze nigdy Metz nie złożył nam wizyty – powiedziała Sophie chowając książkę do torby
Nie wiem czemu, ale mam nadzieję, że chodzi o mojego tatę – powiedział cicho chowając ręce do kieszeni
Nie martw się Lok, znajdziemy go – powiedziała współczująco
Potem już się do siebie nie odzywali.
Ja szłam za nimi, aż do domu Dantego. Nie miałam zamiaru tam wchodzić. Szkoda, że teraz nie ma Organizacji. zawsze jak jest potrzebna to jej nie ma. Weszli do domu. Po 30 minutach przyszedł Metz. Ja kręciłam się wokół. No i doczekałam się. Organizacja zaatakowała dom Dantego.
No mam szanse pobawić się z Organizacją – powiedział zadowolony Metz.
Calibanie chodź się pobawić! – krzyknął Dante
Pomóżcie nam Sabriello, Czarodzielo! – krzyknęła Sophie
Kilthane, twoja pani cię wzywa! – krzyknęła Zhalia
No to dawaj Basilardzie! – krzyknął Lok – Zew miecza!
No pięknie, ale mamy coś zupełnie lepszego – powiedział Wilder – Agencie cienia, tropicielu zagłady! Do mnie
Szczygieł! Czarny Faraon, Sekhmet, Ammit pożeracz! – krzyknęły garnitury
Tak zaczęła się walka. Wszyscy wykrzykiwali zaklęcia, a tytany walczyli ze sobą.
Ja po prostu nie mogę – powiedziałam do siebie – czy oni nie potrafią porządnie walczyć?
PUSTKA! – krzyknęłam i uderzyłam w Wildera. Pokazałam się
Ktoś ty!? – krzyknął jeden z Garniturów
Twój koszmar senny – powiedziałam – (a teraz moje wymyślone tytany) pomówcie z nimi twarzą w twarz! Merino, Aldruonie i Herosie.
Przede mną pojawiły się moje tytany. Słyszałam jak Lok otwiera swój holotom:
Merina
Atak: 8
Obrona:7
Typ: gaja tytan pomocnik
Rozmiar: duży
Specjalne zdolności: fala wody
Aldruon
Atak:6
Obrona: 10
Typ : gaja tytan obrońca
Rozmiar: średni
Specjalne zdolności: latanie, obrona
Heros:
Atak: 5
Obrona: 8
Typ: legendarny tytan burz
Rozmiar: średni
specjalne zdolności: burza błysków, burza piaskowa, latanie
To tylko trzy tytany, łapcie je! – krzyknął Wilder
Merino zmyj ich! Aldruonie chroń ją! Herosie zamaskuj! – krzyknęłam
Nagle pojawiła się czarna mgła nikt nic nie widział, ale ja widziałam co się stało. Heros zamaskował powietrze na czarno i tylko on, Merina i Aldruon wszystko widzieli. Po pięciu minutach czarna mgła znikła. Garnitury leżały na ziemi. Wilder próbował wstać, ale Heros go przytłoczył na ziemię.
To było genialne! – usłyszałam głos Loka
Podeszłam do Wildera, a ponieważ mam miękkie serce uleczyłam go zaklęciem wiecznego życia.
A teraz zabierz stąd swych kumpli i nie używaj zaklęć. Albo Aldruon, Merina i Heros znów Ci dokopią – powiedziałam
Wilder i garnitury uciekły.
To było super! – usłyszałam Czerita
Dzięki – odparłam i zaczęłam kierować się do wyjścia, ale Metz i Dante mnie powstrzymali
Hej, nie pamiętam cie, jestes z Fundacji? – zapytał Metz
Nie – powiedziałam
Z Organizacji? – zapytała Zhalia
Nie – odparłam
Ale jesteś łowcą? – zapytał Dante
Oczywiście – powiedziałam
Widać te informacje były dla nich nowością.
Dzięki za pomoc – powiedział Lok
My się chyba znamy? – zdziwiła się Sophie
Tak, chodzimy do jednej klasy od siedmiu lat – powiedziałam i wygładziłam moje blond włosy – ale wy byliście zajęci łapaniem tytanów, Profesorem, Spiralą Krwi i poszukiwaniem ojca Loka
Teraz mieli oczy jak spodki.
Haha – naśmiałam się sztucznie – spoko tylko ja wiem o tym
Ale skąd… - zapytał Metz
Pokręciłam głową.
Zapewne chcecie teraz szukać Eathona – rzekłam
Teraz ich oczy stały się naprawdę jak spodki.
Jeju – powiedziałam zgryźliwie
Znasz mojego tatę? – zapytał Lok
Oczywiście
Mam super pomysł! – krzyknął Metz – może pójdziesz z nimi na poszukiwania ojca loka
To świetny pomysł – powiedział Dante
Widać, że tylko Sophie i Zhalia są na nie.
Nie chcę się narzucać – powiedziałam obronnie
Dziewczyny, co wy na to? – zapytał Czerit
Niech jedzie – mruknęły
A właśnie najważniejsza rzecz – powiedział Dante
Tak?
Jak masz na imię?
Jestem Agatha

To imię nie jest moim. Lubię ksiązki Agathy Christie. XD
Ciąg dalszy nastąpi.
 

 
Opowiadania bedę pisać, też jak wyobrażam sobie 3 serię lub jak bohaterowie będą odwiedzać bohaterów z innych bajek, np. młodych tytanów,winx itp. albo jak pisałam w poprzedniej notce, w Hogwarcie, ale to będzie o mnie. Czyli jestem w Hogwarcie i używam zaklęć z Huntika.
 

 
Będę też pisać opowiadania o Huntiku. Ale wymysliłam sobie też takie fajne "coś". Np. że jestem w Hogwarcie, ale będę używała zaklęć z Huntika. narazie to brzmi dość głupkowato, ale mam nadzieję, że wam się spodoba XD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ale jak lubię takie bajki to nie oznacza, że nie lubię takich "dorosłych" jak to niektòrzy mówią. Lubię też:
Rambo, spidermana, daredevila, straszny film, street dance, titanic, dumę i uprzedzenie, harrego pottera, iron mana.
  • awatar Alice. ♥: Już cię lubię ; )) H.P ;D Zapraszam do mnie - nowy rozdział ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Moje ulubione kreskówki:
Huntik łowcy tajemnic(wiadomo)
Winx
Kod Lyoko
Młodzi tytani
Superszpiedzy
Martin Tajemniczy
Odlotowe agentki
6 w pracy
  • awatar εїз Arisu-Chan εїз: Ja lubię : Winx Młodzi Tytani *Robin <3* Odlotowe Agentki
  • awatar Alice. ♥: O pamiętam ! : D Młodzi tytani - uwielbiałam to ! :D Jak i również odlotowe agentki ;)) zapraszam do mnie ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
A teraz takie głosowanko. Poniżej dałam openingi po polsku, angielsku, niemiecku i włosku. Który Wam się najbardziej podobał? piszcie
 

 


A TU PO WŁOSKU
 

 


Niemiecka wersja
 

 


A TU TEŻ PO ANGIELSKU, TYLE, ŻE DRUGA SERIA
 

 


A TU PO ANGIELSKU! TEŻ KOCHAM, ALE UWAŻAM, ŻE PO POLSKU NAJLEPSZA!!! <3
 

 


KOCHAM <3
 

 
Witajcie!
Blog ten jest o serialu Huntik, można domyśleć się po nagłówku.
W kazdej bajce mam swoją ulubioną bohaterkę. Ale w tej bajce mam ulubionego bohatera, jest nim Lok Lambert. Ha pierwszy film gdzie ulubioną postacią jest chłopak... XD