• Wpisów: 19
  • Średnio co: 133 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 19:33
  • Licznik odwiedzin: 5 435 / 2662 dni
 
huntik10
 
Łowca tajemnic: IV część
Szliśmy przez ciemny korytarz. Na ścianach były różne znaki. Nie widziałam ich wcześniej. Gdybym była sama zeskanowałabym je moim holotomem. Ale trzeba się spieszyć.
Czy nie mogli zrobić schodów ruchomych? – zapytałam
Patrz! Tam jest światło – krzyknął Czerit
Podbiegliśmy do oświetlonego pomieszczenia.
Ale tu pięknie – powiedział Czerit
To  była przepięknie oświetlona jaskinia. Było mnóstwo złotych figurek i biżuterii. Na końcu pomieszczenia była gablota z tytanem.
No bierz! – powiedział tytan
Ja… ja nie mogę – powiedziałam cofając rękę – to Sophie powinna wziąć ten amulet
A może to właśnie tobie jest napisane, że to ty musisz go zdobyć? – powiedział
Pomyślałam o moich wszystkich tytanach. Mam ich bardzo duzo. Ponad połowę zdobyłam sama. Niektóre dostałam od ojca. Miałam sporo legendarnych tytanów. Kolejny do dyspozycji? Nie dam rady zawładnąć Miliganem
Czerit, mnie się nie uda z nim połączyć
Na pewno Ci się uda! – powiedział
Wyciągnęłam nieśmiało rękę. Dotknęłam zimnego i twardego medalionu, od razu poczułam te dziwne wibracje. Nagle przed moimi oczami pojawił się Miligan.
Nie możliwe! – krzyknął Czerit
Był to tytan mojej wielkości.
To jest najpotężniejszy tytan Lorda Casterwilla? – zdziwiłam się
Czasami rzeczy najpotężniejsze są najmniej widoczne – usłyszeliśmy czyjś głos
Lord Casterwill? – szepnęłam
Witaj! On jest stworzony dla ciebie – powiedział
Ale na pewno wiesz, kim… - zaczęłam
Oczywiście, że wiem – powiedział Casterwill – mimo to wiem, że na pewno nie jesteś taka jak on – i zniknął. Tytan Miligan również
Wracamy? – zapytał mnie Czerit
Oczywiście
Wracaliśmy w ciszy. Przyglądałam się medalionowi. Skąd wiedział, że jestem inna niż mój ojciec? Przecież to mój ojciec, a jak przysłowie mówi: „jaki ojciec taka córka”…. Czy może to inaczej szło?
Doszliśmy do przyjaciół. W magicznych barierach tkwili ludzie z Organizacji.
I co był ten tytan? – zapytał Lok
Tak, Agatha już utworzyła z nim więź – powiedział Czerit
Przepraszam, Sophie – powiedziałam do rudowłosej
Nie przepraszaj, na początku byłam dla ciebie okropna. Myślałam, że jesteś jedną z tych okropnych dziewczyn, które tak bardzo chcą być w centrum zainteresowań – powiedziała – to ja przepraszam
Ja też cię przepraszam – wtrąciła Zhalia – jesteś okej
Dzięki – powiedziałam rumieniąc się
A było tam coś o moim ojcu? – zapytał Lok
Zapomniałam o Eathonie…
Lok… wybacz, ale… - zaczęłam i nagle mnie olśniło. Gdy dotknęłam jednej ze ścian w korytarzu poczułam coś co przypominało literkę E i A.
Czekajcie! Zaraz wracam! – krzyknęłam i pobiegłam do tego miejsca
Burza Błysków! – krzyknęłam i zobaczyłam mnóstwo napisów.
„Lok, jeżeli to czytasz, oznacza, że zdobyłeś tytana Miligana. Jest to jeden z tytanów Casterwilla, najpotężniejszy. Jeżeli to czytasz oznacza, że już nikt nie może mnie znaleźć, nawet Profesor, ani jego dziecko, Daniel. Uważam jednak, że „ona” może Ci pomóc. Idź do mojego biura w siedzibie Huntika i znajdź tam schowek. Tylko ty go odnajdziesz. Kod znajduje w  „kluczu”. Uważaj na boga Słońca. W schowku znajdują się dokumenty dotyczące oka Gorgony. Musisz go zdobyć przed Daniel. Nie wiem czy coś planuje, uważam jednak, że „ona”  może chcieć go uwolnić. Uważaj na siebie synu… pamiętaj… kocham cie”
Przeczytałam to Lokowi, Sophie, Zhalii i Dantemu.
Co o ty sądzicie? – zapytałam
Nie wiedziałem, że Profesor ma syna – powiedział Dante
Agatha, mówałaś, że miał córkę – powiedział Czerit
Skąd wiedziałaś, że w ogóle miał dziecko? – zapytała Sophie
A przeczytałam, że Simon miał dziecko, niestety imię zostało zamazane. Na końcu było „e” lub „l” – powiedziała
Lok odszedł od grupy. Był dośc… smutny
Lok… czy – zaczęła Sophie
Jest okej, zabierzmy ich na powierzchnie i jedźmy do biura mojego taty
Zrobiliśmy co powiedział Lok.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego